Zespół depresyjny

W życiu dorosłym – nadopiekuńczością -relacja dawania, a potem, jak się okazało, rywalizacją z mężem (którą wygrała) oraz z zięciami. Separacja młodych spowodowała, że pacjentka zaczęła przeżywać swoją słabą część – przedtem wyprojek- towywaną – kolejno – na brata i dzieci. W zespole depresyjnym uczucie obezwładnienia i niemocy spowodowane było reintrojekcją odszczepionego od dzieciństwa poczucia bezradności. Zresztą początkowo w psychoterapii reagowała obniżeniem samopoczucia na każdą interpretację, miała przymus dawania drobnych prezentów, a nieprzyj- mowanie ich przez terapeutkę przeżywałą depresyjnie analityczka interpretowała te ggesty pacjentki jako próbę kontroli i odwrócenie sytuacji „to ja jestem silna i daję tobie”. Pacjentka podobnie też od dziecka radziła sobie z przeżywanym poczuciem gorszości wobec wychowanków rodziców – uczuciu temu zaprzeczała poprzez roz-budowywanie swej kreacji idealności oraz wizerunku oddanej, dobrej i dającej koleżanki i córki.

Także w psychoterapii pacjentka dążyła do symbiozy z terapeutką, zaspokajając ją postępami w terapii. Powoli w terapii – godząc się, że nie zaspokoi już swoich potrzeb symbiotycznych ani z dziećmi, ani z terapeutką – odzyskiwała samodzielność i zdolność życia dla siebie, choć było to dla niej bardzo trudne.

Przypadek Joan został przedstawiony w książce Aleksandra Love- na, współczesnego analityka amerykańskiego, Depression and the body. Przypadek ten jest wart zacytowania, ponieważ ilustruje wymownie zaburzenie depresyjne widziane jako zaburzenie całego człowieka, w jego jedności psychosomatycznej. Nieprzypadkowo też znalazł się właśnie w książce Lovena, gdyż analityk ten łączy w terapii technikę ściśle analityczną z techniką pracy z ciałem.

Leave a Reply