Współczesnamyśl analityczna

We współczesnej myśli analitycznej przyjmuje się na ogół za Melanią Klein, że w każdym cierpieniu depresyjnym reaktywuje się pierwotne doznanie depresji opisane przez nią jako pozycja depresyjna, stanowiąca naturalną fazę rozwoju dziecka w relacji z matką.

„Pozycja depresyjna ustala się w przybliżeniu pomiędzy 6 a 8 miesiącem życia, po pozycji paranoidalnej, i będzie się odtąd pojawiać w okresie dzieciństwa i reaktywować w stanach depresyjnych i stanach żałoby dorosłego. Odtąd dziecko jest zdolne postrzegać (przeżywać) matkę jako obiekt całkowity. Rozszczepienie między «złym» i «dobrym» obiektem zaciera się – popędy libidinalne i wrogie dążą do skupienia się na tym samym obiekcie. Uruchamia się lęk, zwany depresyjnym, odnoszący się do niebezpieczeństwa fantazyjnego zniszczenia i utraty matki w wyniku sadyzmu podmiotu. Lęk ten jest pokonywany przez różnego rodzaju mechanizmy obronne, jak np. obrona maniakalna, zadośćuczynienie, zahamowanie i wycofanie agresywności lęk ustaje, kiedy obiekt kochany zostaje zintrojektowany w sposób stały i bezpieczny” (według Słownika psychoanalitycznego, red. J. Laplanche, J.-B. Pontalis, PUF 1967).

Utrata obiektu wewnętrznego jest przeżywana w chorobie depresji jako skutek własnej agresywności i ataku na ten obiekt. Stąd występowanie poczucia winy za opuszczenie i pojawienie się neutralizujących mechanizmów obronnych, potrzeby zadośćuczynienia i reparacji, a według D. Winnicotta także odpowiedzialności, współczucia i troski.

Predyspozycje do przeżycia depresyjnego posiada w mniejszym lub większym stopniu każdy. Natomiast jednostką chorobową staje się ono wówczas, gdy natężenie poczucia utraty więzi z obiektem jest już przez systemy obronne – nie do opanowania, utrata – nie do odżałowania, a obiekt – nie do zastąpienia. Różnicę pomiędzy żałobą (czy depresją naturalną) a chorobą depresyjną pokazał Freud w artykule Żałoba i melancholia.

Leave a Reply