W miarę postępującego zdrowienia zmienia się wygląd zewnętrzny pacjenta

Od dziecka żył w przekonaniu, że jest okropny, niewart miłości, że go nikt nie zaakceptuje, nie wytrzyma z nim i że zawsze będzie zostawiany. Analizę przetrwał w zamrożeniu emocjonalnym, jak gdyby przyczajony w milczącym oczekiwaniu, antycypując że i w terapii powtórzy się doświadczenie opuszczenia. Wystawiał mnie na ciężkie próby. Faktem, że sam zdecydował o rozstaniu i zakończeniu leczenia, skontrolował i odwrócił swój los.

Jak to starałam się pokazać, w każdej fazie leczenia pacjenta depresyjnego istnieje zagrożenie zerwania kontaktu. Jest tu także nie bez wpływu ciążące na nim fatum utraty, zgodnie z przymusem powtarzania, opisanym już przecież przez Freuda.

Terapia psychoanalityczna jest zakończona powodzeniem, jeśli człowiek pozbawiony, pacjent depresyjny, odzyskuje nadzieję, siły, zdrowie fizyczne, energię wycofaną z utraconych obiektów, zdolność wiązania się w nowy, szczęśliwy sposób. Pacjent depresyjny „odmraża” się uczuciowo, niekiedy przez odblokowanie agresywności, zmniejsza się nasilenie myśli samobójczych lub nawet one zanikają, zaczyna móc kochać.

Jedna z moich pacjentek w trakcie analizy zaczęła czuć po raz pierwszy, że kocha swoją matkę, kiedy zmniejszył się jej lęk przed świadomym przeżywaniem pretensji do niej. W miarę postępującego zdrowienia zmienia się również wygląd zewnętrzny pacjenta: sylwetka staje się wyprostowana, ruchy bardziej sprężyste, spojrzenie, mimika i sposób mówienia nabierają żywości (…i złości się, i cieszy), ustępują stopniowo zaburzenia somatyczne. Powracają pragnienia fizyczne (… ma ochotę jeść i kochać) – łaknienie, miłosne, energia życiowa i siły, chęć działania.

Zapowiedzią zdrowia jest przeżywanie początkowo tylko nadziei. I często na początku terapii owa niejaka nadzieja bywa jedynym obiektem, o który „zahacza się” psychicznie pacjent. Przeżyciu temu należy oczywiście przyglądać się na równi z innymi. Trzeba postawić wówczas w analizie pytanie: nadzieja na co? Gdyż często – jak starałam się to przedstawić – u pacjenta depresyjnego jest to np. nadzieja (uświadomiona lub nie) na realny związek z terapeutą, a nie tylko na związek leczący w określonych ramach i poza rzeczywistością życiową pacjenta.

Leave a Reply