Używanie organów wewnętrznych przez dziecko

Dziecko zaczyna stopniowo używać organów zewnętrznych i we-wnętrznych, mięśniowych i zmysłowych – które dotychczas były nie używane. Stają się one teraz nowym elementem o nowym znaczeniu, toteż nie może ono ominąć licznych zakłóceń. Dziecko zacznie odtąd odczuwać i ogarniać własne ciało i własne impulsy – a więc budować Ego. Freud mówi, że Ego jest przede wszystkim Ego cielesnym.

Chodzi teraz o zintegrowanie swojego ciała, swoich impulsów i Ja -jako własnych zainwestowanie w nie libida narcystycznego. Integracja ta nie może dokonywać się bez napięć i szoków. Oczywiście sytuacja jest najpierw znacznie mniej satysfakcjonująca niż poprzednia pozycja absolutnego, pierwotnego narcyzmu i błogostanu. Jest ona narcystycznie deficytowa, gdyż stale naraża na porażki. Zbyt silne napięcia mogą nawet cofnąć tę integrację dziecko stara się wówczas „pozbyć” swojego ciała i swojego Ego, w czasie gdy konstytuują się już jako jego własne instancje. Dzieje się to w formie reprojekcji (odszczepiania, ewakuowania). Tausk badał to zjawisko w procesie psychozy. Owa reprojekcja, czy odszczepienie, może dotyczyć nie tylko części ciała, ale także impulsów.

Jak wiadomo, trudność w zaspokajaniu impulsów rodzi frustrację, a więc i poczucie bezradności, niezdolności – czyli rany narcystyczne. W świecie płodowym – impulsy popędowe istnieją w innej postaci. Są bezpośrednio zaspokajane przez organizm matki, z wyjątkiem szczególnych perturbacji, które mogą powodować zaburzenia. W nich właśnie Piere Marty dopatruje się źródła np. alergii.

Oczywiście każda rafa, niebezpieczeństwo, każda komplikacja zaburzająca proces autonomizacji organizmu może być przeżywana przez dziecko jako rana narcystyczna. Ale także konieczność podjęcia wysiłków przystosowawczych – na przykład proste pogodzenie się z utratą życia prenatalnego może spełniać rolę rany narcystycznej. I bez wątpienia w głębi psyche człowiek przeżywa to zawsze jako krzywdę i okaleczenie.

Leave a Reply