Spektakularne poprawy samopoczucia lub utraty objawów somatycznych

Klimat „miodowego miesiąca”, iluzji, jest pełen nadziei na wyleczenie, z mniej lub bardziej świadomą fantazją odzyskania w osobie analityka utraconego obiektu. Wiele tu wzajemnego zachwytu, sym- biotycznego zaspokajania. Niekiedy widoczne są spektakularne poprawy samopoczucia czy utraty objawów somatycznych. W tym wypadku – tak, jak to bywa z miesiącem miodowym i zakochaniem

-taka sytuacja albo stanie się realną szansą, kapitałem na dalszą drogę i trudy realności, albo nie. Jeśli pacjent nie będzie w stanie przeżyć i przepracować bolesnej deziluzji, że analityk nie jest owym odzyskanym, utraconym niegdyś obiektem lub że ich relacja nie jest idealną symbiozą, to w miarę realistycznego przeżywania sytuacji analitycznej samopoczucie pacjenta może się pogarszać. Z powodu rozgoryczenia może dojść do przerwania terapii przez pacjenta.

Oczywiście ogromną sztuką jest interpretowanie tych przeżyć w sposób nie odrzucający i taktowny. Natomiast pojawienie się stanu przeżywania „miodowego miesiąca” może być zwiastunem tego, że pacjent zdolny jest do przeżywania i wchodzenia w stan oddania i fuzji, a więc że terapia, terapeuta i przeniesienie zaczynają stawać się w fantazji nowym obiektem, budzącym nadzieję, ku któremu pacjent wydobywa się z odrętwienia psychicznego. To z kolei może pozwolić na dalszą ewolucję.

Faza druga – przepracowanie przeżyć związanych z utratami (np. utratami osób, własnej wartości, zależności przeniesieniowej itp.), aktualizacja urazów związanych z opuszczeniami, z całym dobrodziejstwem inwentarza: wściekłością, tęsknotą, żalem odblokowywanie zahamowanej agresywności, niejednokrotnie przeżywanie nie dokonanej w przeszłości żałoby.

Leave a Reply