Specyficzna słabość Ego

W gruncie rzeczy, mimo pozorów, człowiek depresyjny nie potrzebuje szczególnych ciosów, ale kolekcjonuje pokrzywdzenia. Nie sumituje się, ale przeciwnie – protestuje i oskarża. Angażuje się w błędne koło autodestrukcyjne z powodu swojego pierwotnego niepowodzenia, które sobie wyrzuca. Natomiast korzyść człowieka depresyjnego z agresji – to, jak widać, ominięcie autodestrukcji.

Edith Jacobson tak oto mówi o „osobowości maniakalno-depresyj- nej”: „jeśli mamy okazję obserwować zachowanie tych osób przed zachorowaniem lub podczas remisji – jesteśmy pod wrażeniem bogactwa ich sublimacji. Dziwi nas również, że przed chorobą bywają wyśmienitymi towarzyszami czy małżonkami, jak zauważył to Bleurer. W życiu seksualnym mogą doznawać pełnej satysfakcji genitalnej, a jeśli chodzi o ich uczuciowość – mogą dawać – przeciwnie niż schizofrenicy – intensywne ciepło uczuciowe, szczere i głębokie przywiązanie do swoich partnerów. Osoby te są bez wątpienia dojrzałe pod względem autentycznych relacji obiektalnych i mają potencjalne możliwości absolutnie normalnego życia. A mimo to cierpią na specyficzną słabość Ego – nadzwyczajną wrażliwość i brak tolerancji na wszelkie frustracje, zawody i urazy”.

Opis ten wywołuje różne refleksje, lecz zatrzymajmy się na dwu sprawach: przede wszystkim stwierdzamy, że autor kładzie nacisk na specyficzną słabość Ego u osób depresyjnych, podobnie jak w naszym rozważaniu – w którym próbujemy połączyć to z permanentnym konfliktem między Ego i Ideałem Ego – stawiającym stale wymagania. Równie ważne wydaje się to, co autor mówi o cieple uczuciowym osoby depresyjnej oraz bogactwie jej możliwości sublimacyjnych. Wracając do urazu narcystycznego – dosięga on chorego z ogromną intensywnością. Według Edith Jacobson całe bogactwo sublimacji człowieka depresyjnego jest pochodną Ideału Ego. Sublimacje te odpowiadają rodzicielskiemu wymogowi narcystycznemu. To właaśnie dla rodziców dzieci przeżywają pierwsze zdobycze intelektualne, artystyczne itp.

Leave a Reply