ROZWÓJ METODY I NOWE OBSZARY JEJ STOSOWANIA

Psychoanalizy, łączącej w sobie cechy sztuki i nauki, zarazem medycznej i psychologicznej, można się uczyć jedynie poprzez relację uczeń-mistrz. Poprzez relację, w której uczący się, tak jak pacjent, przechodzi własne doświadczenia psychoanalityczne, doświadcza własne wnętrze, przeżywa świadomie relację z drugim człowiekiem. Dlatego na rozwój psychoanalizy można patrzeć jak na drzewo genealogiczne zapoczątkowane przez Freuda. Rozrosło się ono po świecie potężnie. Trochę inny ma kształt w Europie, inny w Ameryce, przeniknęło do dziedzin pokrewnych. Funkcjonuje jako element innych systemów terapii zaburzeń nerwicowych niż klasyczna analiza.

W dziedzinie psychosomatyki stworzył takie połączenie analityk francuski Pierre Marty w formie własnej teorii, praktyki i opisu ciągłości zaburzeń fizycznych i psychicznych. Także bioenergetyka skoncentrowana na leczeniu zaburzeń w obrębie ciała włączyła do swej teorii myśli analityka niemieckiego Raicha (nurt ten w Polsce znalazł już swoje miejsce i zrozumienie).

Ostatnio coraz częściej, np. we Francji w pediatrii, już od oddziału położniczego – zespół psychoanalityk-pediatra-położnik obejmuje opieką całość związku matki z dzieckiem. Pedopsychiatrzy obserwują i leczą wczesne interakcje matki i dziecka (Serge Lebovici, Daniel Stern).

Coraz częściej też terapia młodzieży łączy podejście analityczne z dynamicznym – co zresztą zalecał już sam Freud ze względu na specyfikę tego okresu: Ego adolescenta jest tak rozchwiane, że wymaga on w leczeniu większej dyrektywności, a jednocześnie elastyczności w łączeniu technik.

Rozwinął się na całym świecie cały ogromny nurt leczenia psychoanalizą grupową. Zapoczątkował go S. M. Foulkes w USA. Zyskała ona ogromną popularność dzięki – z jednej strony większej dostępności dla pacjentów – z drugiej większej dostępności szkolenia psychoterapeutów. Psychoterapia grupowa okazała się więc nie tylko ekonomiczniejszą formą leczenia, ale także bardziej skuteczną przy pewnym typie zaburzeń relacji interpersonalnych.

Wyspecjalizowały się gałęzie psychoanalizy w zależności od wieku i rodzaju zaburzeń. Na przykład zjawisko narcyzmu, przez Freuda traktowane jako przeszkoda w leczeniu, doczekało się nie tylko całej szkoły leczenia, ale i ogromnej literatury (Grunberger, Kohut).

Sam Freud nie leczył dzieci, ale dał nam opis jednego przypadku „Małego Hansa”, cierpiącego na fobie (silne lęki) przed końmi. Leczył chłopca pośrednio – poprzez ojca pacjenta. Mały Hans wszedł do klasyki jako jedna z pięciu opisanych przez Freuda psychoanaliz. Podobno na koniec leczenia dostał od Freuda konia na biegunach. Naprawdę leczeniem dzieci zajęła się dopiero córka Freuda – Anna. Dziś istnieje na świecie wiele towarzystw i wydawnictw, ośrodków psychoterapii i psychoanalizy dziecięcej.

Leave a Reply