REFLEKSJE DOTYCZĄCE TERAPII

Jak ich spostrzegamy? Młodych zaburzonych, z takimi jak pokazałem powyżej, często manifestującymi się zachowaniami antyspołecznymi.Chodzi o przeciwprzeniesienie, tzn. o uczucia i emocje, świadome i nieświadome, jakie oni w nas budzą. W istocie jednych odbieramy jako ofiary, a drugich jako odpowiedzialnych, a nawet winnyc1′. W pierwszym przypadku nawet odrzucenie nie wolne jest od litości – mniej lub bardziej czujemy się winni w drugim przypadku odrzucenie łatwo łączy się ze strachem i odrzucając nie czujemy się nie w porządku. W praktyce jest mnóstwo przypadków pośrednich, granice między nimi są niejasne i wiele jest mechanizmów i wykrętów podświadomości, które pozwalają nam na odrzucenie tej Drugiej Osoby, innej, obcej, dziwnej. Przy tym nie tracimy dobrego mniemania,

jakie mamy o sobie. Trzeba być bardzo wrażliwym i czujnym i nawet psychoanaliza nie zawsze wystarczy, żeby w każdym poszczególnym przypadku zrozumieć strukturę zaburzenia pacjenta (upośledzony, dewiant, chory…) i pozbyć się wszystkich sprzecznych uczuć w stosunku do niego. Jeśli chodzi o instytucję (jak w przypadku Carmen), można by tomy pisać o sposobach, jakie wynajduje, by pozbyć się takich dewiantów.

A przecież ważnym elementem naszej pracy i zadaniem kształcenia terapeutycznego, jeśli to słowo ma coś znaczyć, powinno być maksymalne uwolnienie się od uczuć niechęci, od przesądów moralnych, od stereotypowych lęków, które przeszkadzają nam zrozumieć i pomóc tym, których społeczeństwo nam powierza.

Relacja z rodziną i tajemnica. Kiedy już dobrze wiemy, jaki jest cel psychoterapii, możemy przejść do tego, co nieżyczliwi nazywają uwodzeniem, a co ja nazwę po prostu „zaprezentowaniem się”: trzeba pokazać młodemu człowiekowi, że stajemy stanowczo po jego stronie, a nie po stronie rodziny, że ważniejsze są dla nas jego interesy i jego pragnienia niż interesy i pragnienia rodziny. Ale jednocześnie trzeba jasno pokazać, że nie występuje się przeciw jego rodzinie i nie można nigdy wpadać w antyrodzinny ton, właściwy młodemu człowiekowi. Konieczna jest tu postawa neutralna, nawet jeśli jest to trudne (jeszcze trudniej o przekazanie znaczenia tej postawy młodemu człowiekowi i jego rodzinie). Jednym z konkretnych i praktycznych sposobów pokazania, że się jest neutralnym, a nie „obrońcą” rodziny, jest zachowanie tajemnicy.

Leave a Reply