Nieustająca potrzeba wzmocnień narcystycznych

Wiemy, że sadysta upokarza ofiarę, przypominając mu jej ułomność. Dlatego też sadysta woli być zależny od ofiary, która jest już skastrowana może znaleźć satysfakcję biorąc pod opiekę (pater- nalizując) taki obiekt, któremu może przypominać jego niepełnowar- tościowość. Wracając zaś do samej potrzeby narcystycznego potwierdzania – potocznego i banalnego przykładu dostarczają te osoby, które nie mogą przeżywać żadnej przyjemności, o ile nie dzielą jej z kimś innym, i które nie mają poczucia godności osobistej dla samych siebie, w izolacji od innych. Osoby te muszą komunikować swoją przyjemność innym, od których oczekują, że będą ją z nimi dzielić i rzeczywiście potwierdzać. Brak innych osób lub prezentacja odmiennego stanowiska powoduje załamanie depresyjne. Natomiast obecność innych spełnia rolę potwierdzenia i lustra narcystycznego w sposób albo pasywny, albo aktywny, a niekiedy w obu tych formach naraz.

Brak takiego lustra narcystycznego jest źródłem następujących przeżyć Ego: wstydliwego poczucia niższości, przygnębienia, smutku i obrzydzenia. Uczucie głębokiej krzywdy, totalnego zawodu tłumaczy zatrzymanie zdrowego pędu życiowego. Bo nurt narcystyczny, przeżywanie siebie pod kątem wartości, w gruncie rzeczy nie zna ani początku, ani końca, istnieje zawsze i omnipotentnie. Tak, jak nieświadomość jest nieskończonością zamiarów.

Czas osoby depresyjnej jest zamrożony, odrętwiały znajduje się ona w stanie impasu – co tłumaczy pewne aspekty abuliczne zachowania i obniżenie tonusu psychicznego. A absolutne zahamowanie witalności bywa końcowym etapem u melancholilca. Przeżywa on to uczucie ze szczególną intensywnością. I można by pomyśleć, że

ponadczasowość narcystyczną odzyskuje być może w dopiero formie samounicestwienia. Ale problem samobójstwa wymaga osobnego omówienia. Wracając do kwestii niezbędnego potwierdzania narcystycznego dziecka przez matkę, warto przypomnieć, że dziecko zazwyczaj nie potrzebuje go poza określonym okresem. Dochodząc bowiem do następnej fazy swojego procesu dojrzewania dostarcza go sobie samo (z poczucia sukcesu). Tak więc tylko przez pewien początkowy okres życia tak bardzo potrzebuje zewnętrznego wzmocnienia narcystycznego.

Natomiast depresyjny dorosły, który nie dostał tego potwierdzenia jako dziecko, przeżywa nieustającą potrzebę wzmocnień narcystycznych. Badanie jego potrzeb świadczy o bardzo wczesnym pochodzeniu podstawowego deficytu narcystycznego.

Człowiek może walczyć ze swą depresją na różne sposoby – ma on szczególną potrzebę bycia kochanym, ale może też sięgać do innych źródeł przyjemności narcystycznej, które odpowiadają jego poziomowi psychologicznemu. Wszystkie one mają pewien wspólny wymiar. Otóż człowiek depresyjny jest zachłanny na miłość, ale tę samą przyjemność narcystyczną może zastępczo osiągnąć z alkoholizmu, narkomanii, gier hazardowych czy sportu, z sublimacji idei z kręgu mistycznych, z fantazji wielkościowych, z jakiejś perwersji, niekiedy z pewnych rodzajów aktywności ruchowej (np. jazda samochodem), czy zawodowej.

Wiadomo skądinąd, że ci, którzy oddają się bez reszty czynnościom w związkach z obiektami zastępczymi (np. szukają zapomnienia w pracy) są zazwyczaj depresyjni lub mają depresyjną strukturę psychiczną – nawet jeśli udaje im się to ukryć. Niestrudzenie używają opisanych mechanizmów do obrony – często skutecznej – przeciw stanowi depresyjnemu.

Leave a Reply