Lęk przed śmiercią z punktu widzenia pacjenta

Myślał na przykład, że piszą o nim w gazetach, że mówią o nim w radiu, że ludzie śmieją się z niego na ulicy itd. Sugeruję, że mój pacjent był nieświadomie przerażony starością 1śmiercią, które spostrzegał jako prześladowanie i karę że głównymi obronami przed tym lękiem były rozszczepienie, idealizacja i zaprzeczenie. Wizyta w Londynie zachwiała jego obrony. Idealizacja jedynego syna załamała się. Wiadomości, jakie otrzymał o rodzinie, załamały mechanizm zaprzeczania śmierci rodziny i wzbudziły w rezultacie poczucie winy i lęk przed odwetem. Gdy powrócił do Rodezji, stanął wobec lęku przed karą, którą dla niego w tym momencie reprezentowała śmierć..

Z punktu widzenia lęku pacjenta przed śmiercią, analizę można by podzielić na trzy fazy. Pierwszą cechowało całkowite zaprzeczenie starzenia się i lęku przed śmiercią. Mówił o sobie, że zawsze był bardzo młody jak na swój wiek, wyglądał i pracował jak młody człowiek aż do początku choroby, która, jak czuł, pozbawiła go młodości i zdrowia. Nieświadomie oczekiwał, że leczenie przywróci mu jego młodzieńczość. Wkrótce okazało się, że to zaprzeczenie było możliwe dzięki idealizacji syna, który reprezentował dla pacjenta inne self, młode i idealne, i na którego projektował wszystkie swoje własne, nie spełnione nadzieje i ambicje. Posyłał mu co tydzień paczki i na tych paczkach skupiało się całe jego zainteresowanie i miłość. Fantazyjnie wkładał siebie w te paczki wysyłane do syna, w którym „żył” nietknięty przez czas. Jego stosunek do syna był częściowo powtórzeniem, a częściowo odwróceniem relacji z własnym ojcem. Ojciec pojawił się wcześnie w analizie, głównie jako kochający i karmiący ojciec. W relacji z nim pacjent rozwinął nieświadomy, silnie idealizowany, oralny, homoseksualny związek.

Leave a Reply