Lęk przed niedostateczną kobiecością – kontynuacja

Te zmiany następują w ustalonym porządku, nie znanym jednak dojrzewającej młodzieży, a także w momentach i tempie zmiennym, co powoduje niepokój dotyczący nie tylko tego pośredniego, przejściowego kształtu ciała, ale również „końcowego rezultatu” następujących zmian.

-2)Inne, ważniejsze jest natury uczuciowej. Źródłem tym jest gwałtowne pojawienie się w przeżyciach młodego człowieka seksualizmu, a także dwuznaczny charakter tego seksualizmu. Jest nim często trudność i odmowa identyfikacji z nęcącym i dostępnym obrazem rodziców. A jest nim przede wszystkim brak gratyfikacji i wsparcia ze strony rodziców. W najpoważniejszych przypadkach, jakie miałem, można by powiedzieć, że dewaluacja ciała miała swój początek w momencie przyjścia na świat. Taka jest sytuacja wszystkich dzieci nie-kochanych, źle-kochanych, nie-chcianych. W innych przypadkach, które spotkałem, ciało było potępiane jako źródło grzechu i zła, nawet u dziecka obdarzonego znaczną dozą miłości rodzicielskiej. Często zdarza się, iż same zmiany okresu dojrzewania są źródłem lęku rodziców i dlatego są przez nich dewaluowane.

-3)Wymiar społeczny, coraz lepiej znany. Wspomnijmy tylko patogenne skutki mody, coraz bardziej tyranizującej mimo prób liberalizacji roku 1968…, wpływ reklamy, środków masowego przekazu etc. Zwróćmy też uwagę na fałszywe pojmowanie anatomii, na brak wiadomości na temat zmian fizycznych okresu dojrzewania, na niejasne rozgraniczenie między tym, co przeciętne, a tym, co w normie powód cierpień tylu młodych, którzy przekroczyli tę przeciętną o kilogram, którym brakuje do normy 5 cm, lub którzy uważają, że w stosunku do tej przeciętnej są spóźnieni albo ją wyprzedzają o rok. Ta sama niejasność istnieje między znaczeniami słów „pospolity” a „piękny”. Sygnalizowaliśmy już często szkodliwy wpływ lekarza, gdy bada młodego człowieka w milczeniu, gdy dyktuje w jego obecności dotyczące go pismo, a pełne słów nieznanych i groźnych, gdy budzi niepokój, zamiast uspokajać.

Leave a Reply