Leczenie pacjentów depresyjnych

Na podobną trudność, lecz na innym poziomie, napotykamy w leczeniu tych pacjentów depresyjnych, którzy w trosce o ochronę poczucia własnej wartości używają terapii nie jako szansy na zmianę, ale jako sposobu wytłumaczenia swoich kłopotów. Niekiedy wręcz używają terapii jako narcystycznej gratyfikacji i waloryzacji w obronie poczucia słabości, z którym się borykają i które ich upokarza. Mamy wówczas wrażenie, że pacjent karmi się zachłannie analizą, lecz nie korzysta z niej w życiu. Najtrafniejsze jego wglądy nie prowadzą do żadnej zmiany, kuracja może być bardzo ciekawa, ale przebiega „na jałowym biegu”, gdy stale w konkluzji znajduje się: „bo mama, bo ojciec”, tłumaczące przyczyny trudności. Jeszcze inna trudność wy-pływająca z nieufności pojawia się u tych pacjentów, w których życiu zaznaczył się bardzo silnie bolesny wątek utraty obiektów. Ci, którzy przeżywali wiele realnych strat i mają trudności z odbywaniem procesu żałoby, posiadają problem, który można by nazwać inflacją Ego: serca ich przypominają przygnębiające mieszkania-cmentarzyska starych ludzi, gdzie trudno wejść, bo wszystko się gromadzi przez lata, a niczego nie wyrzuca (a bywają i przyjemne mieszkania-galerie). Wszystkie przedmioty należą tu do przeszłości i są nagrobkami kolejnych lat. I brak już wolnego miejsca na cokolwiek.

U pacjentów z takimi trudnościami brak jest wolnej energii, szczególnie na początku terapii, na zainwestowanie w związek terapeutyczny. Kolejnym problemem w leczeniu człowieka pozbawionego jest jego fantazyjna gotowość do bycia „uwiedzionym” – w przenośnym lub dosłownym sensie. Poczucie pustki, zapotrzebowanie na czułość

i związek, tendencje do idealizacji swojego terapeuty, a nieraz i gra w „ostatnią deskę ratunku” mogą być pułapką, gdy będą zaspokajać lub wzmacniać narcystyczne potrzeby terapeuty. Nierealistyczna iluzja pacjenta zdobycia realnego obiektu w osobie terapeuty może spowodować wzmocnienie z nim związku: „terapia idzie wspaniale”, pacjent wnosi wciąż nowy materiał, podtrzymuje fascynującą wymianę, natomiast życie jego pustoszeje. Tego typu pacjenci narażają i wystawiają na poważną próbę poczucie odpowiedzialności terapeuty.

Leave a Reply