Kompleks Edypa

W sytuacji, gdy gwałtowność zachowań i odmowa nauki są jedynymi środkami wyrazu młodego człowieka, liberalna instytucja, która się takim młodym człowiekiem zajmuje, może spotkać się z zarzutem zbytniej tolerancji lub nieradzenia sobie z sytuacją. Po tej porażce, którą Carmen mocno przeżyła, bo w gruncie rzeczy bardzo lubiła cały zespół, dziewczyna miała dwie możliwości:

-albo wrócić do ojca, albo -iść do bardziej rygorystycznego zakładu, gdzie nie tolerowano by tak łatwo takich zachowań czy też dewiacyjnych sposobów ekspresji. Oczywiście przyjęto to drugie rozwiązanie. Ten banalny przypadek dziewczyny z lekka zaburzonej, którą trzeba utemperować, gdy poznajemy przeszłość Carmen, okazuje się skomplikowany, niejasny i bolesny. Zanim zamieszkała sama z ojcem, mieszkała z ojcem i matką. Jako siedmioletnie dziecko była trochę niesforna i niezbyt miła. Była właśnie na tym etapie rozwoju, który psychoanalitycy określają „kompleksem Edypa”, tzn. przesadnie kochała ojca i otwarcie przeciwstawiała się matce, której dokuczała, a nawet ją wyzywała. Pewnego dnia, gdy przechodziła przez ulicę, nadjechał samochód. Matka, która była obok na chodniku, rzuciła się w jej kierunku ratując ją, sama jednak poniosła śmierć na miejscu. Starsza siostra powiedziała wtedy do Carmen: „Widzisz, byłaś taka okropna, że w końcu zabiłaś mamę”. Od tego czasu, tj. od siódmego roku życia Carmen uważa się za kryminalistkę, matkobójczynię, za córkę, która zabiła swoją matkę. Czy jest dewiantką? Czy jest chora? Czy jest upośledzona? W ciągu tych 6 miesięcy, jako że chciała ze mną rozmawiać, poznałem ją trochę jej poczucie winy, depresja i cierpienie poruszyły mnie. Odmowa nauki stała się dla mnie jasna: „Jestem taka okropna, że nie zasługuję na to, by chodzić do szkoły. Nie warto, bym się uczyła, po co mam rozwijać inteligencję, kiedy zabiłam matkę, jestem kryminalistką”. Jej agresywne i wandalskie zachowania służyły wyłącznie ukaraniu samej siebie. Ośrodek zrobił wszystko, by ją uwolnić od poczucia winy z pewnością nie zrobił dosyć…

Leave a Reply