Kiedy pacjent odmawia posłuszeństwa

Jeśli więc obiekt nie zachowuje się tak, jak tego oczekujemy, czy chcemy, to może nas zawieść, urazić czy nawet pozbawić możliwości funkcjonowania. Jest to przeżywane przez podmiot tak, jakby ręka odmówiła posłuszeństwa czy nagle zawiodła naturalna funkcja, np. pamięć.

W początkach życia taka relacja jest jedyną możliwą relacją dziecka z matką. I to nie tylko w fazie narcyzmu pierwotnego (autyzm1 miesiąc życia), ale (fazy rozwoju według Margaret Mahler) i później – w fazie związku symbiotycznego i dalej, w trakcie całego rozwoju. Matka pozostaje narcystycznie przyłączanym obiektem, funkcją dziecka.

Bo każde dziecko ma uzasadnioną, narcystyczną potrzebę, by je rozumiano i poważnie traktowano. Każde chce mieć matkę do swojej dyspozycji, aby odbijać się w niej, jak to pokazuje D. Winnicott: „matka patrzy na dziecko będące w jej ramionach, a dziecko patrząc na twarz matki – odnajduje w niej siebie. […] wówczas matka rzeczywiście patrzy na małą bezradną istotę i nie jest to jej projekcja, ani nie ma tu miejsca na jej oczekiwania, lęki czy plany związane z dzieckiem. W tym drugim przypadku – dziecko nie odnalazłoby siebie w twarzy matki, ale raczej zobaczyłoby w niej trudności matki: pozostałoby ono wtedy «jakby bez lustra i do końca swego życia szukałoby tego lustra na próżno»” (tłum. E. Karwowska).

Taka prawidłowa relacja pozwala dziecku na kontakt z własnymi uczuciami i pragnieniami i wyposaża je na dalsze życie w siłę i poczucie godności. Gdy zabraknie owego lustra w rozwoju i gdy matka jest pełna lęku lub wrogości i nie odzwierciedla, nie odbija, nie przyjmuje przeżyć dziecka takich, jakimi są, a według Biona nie jest zdolna do pełnienia funkcji kontenera, dziecko będzie musiało sobie poradzić, poszukując odtąd obiektów czy partnerów, którzy by tę funkcję wypełnili. Jego poczucie własnej godności jest bardzo niskie, gdyż zależy od rzeczy, które je od zewnątrz waloryzują.

One Response to “Kiedy pacjent odmawia posłuszeństwa”

  • Ciolek:

    Niestety, ale zawsze pacjent jest madrzejszy od lekarza. Bo on czytal na pewnym forum i slyszal itd. No paranoja, lekarze powinn miec placone dodatkowo za kazda taka uslyszana glupote.

Leave a Reply