Interwencje wspierające Ego i odciążające Superego

W historii życia znaczący był fakt, że pacjent przyszedł na świat jako jedyne dziecko tuż po zwolnieniu ojca z rosyjskiej niewoli jenieckiej. Obydwoje rodzice informowali, że czuli się wówczas mniej lub bardziej nadmiernie obciążeni, i ojciec, bardzo osłabiony fizycznie, wciąż pozostawał całkowicie pod. wrażeniem wojny. Matka, religijna aż do bigoterii, związała ze sobą syna w ścisły, choć bezsłowny sposób

iczyniła go przy tym posłusznym ojcu. Według wypowiedzi pacjenta, kontakt z ojcem polegał jedynie na stale powtarzanych opowieściach owojnie, którym już we wczesnym dzieciństwie towarzyszyły zabawy militarne i tresura. Pacjent salutował na przykład, podczas gdy ojciec przejeżdżał przed nim traktorem. W późniejszych latach pacjent zwykł dawać ojcu w prezencie gwiazdkowym książkę o broni lub wspomnienia wojenne, co napełniało ojca, poza tymi mistyfikacjami nie wyrażającego swoich uczuć, wzruszeniem i przejęciem. Poza tym pacjent czuł się przez ojca przeważnie dewaluowany. W pracy wydawał się nadmiernie przystosowany, podległy autorytetom, wypracowywał niezliczone nadliczbowe godziny i cieszył się powszechnym uznaniem jako urzędnik finansowy, zwłaszcza u przełożonych. Swoich podwładnych traktował apodyktycznie. Tylko podczas weekendów, pod wpływem alkoholu, dochodziło wciąż do wybuchów popędowych, zwłaszcza agresywnych. Do momentu zachorowania, wystąpienia cielesnych symptomów, pan E. był społecznie bardzo uznanym, poza swoimi okazjonalnymi wybuchami popędowymi, nie rzucającym się w oczy, zgodnym obywatelem.

Uznaliśmy wówczas, że dla pana E. wskazana jest stacjonarna psychoterapia z psychoanalityczną indywidualną, grupową i zogniskowaną terapią ruchową. Punktem ciężkości terapii indywidualnej były najpierw głównie interwencje wspierające Ego i odciążające Superego. Głównie pre- i niewerbalna oferta terapeutyczna w postaci zogniskowanej terapii ruchowej w grupie miała stanowić środek do reorganizacji pozostałych u pacjenta obszarów bezsłownych. Początkowo pan E. skarżył się w sposób agresywnie natarczywy, że wciąż ma symptomy cielesne i że pomoc terapeutyczna nie jest wystarczająca.

Leave a Reply