FAZY ŻAŁOBY PSYCHOLOGICZNE

Żałobę psychologiczną można podzielić, tak jak uczynił to J. Gaucher z zespołem, na kilka następujących po sobie faz. Faza szoku. Na przykład po urazie psychicznym, wywołanym wiadomością o śmierci kogoś bliskiego, na początku można stwierdzić u pacjenta istotne zaburzenia psychiczne, od zmieszania świadomości aż do jej przyćmienia.

Pacjent rzadko odzywa się, a jeśli to krótkimi zdaniami, czasami stereotypowymi. Może krzyczeć. Jest nieruchomy albo porusza się jak automat, może nawet utracić równowagę. Jego twarz jakby skamieniała: czerwona lub blada usta drżą. Ma przyśpieszone bicie serca, odczuwa ból w klatce piersiowej i „gulę” w żołądku. Jest możliwa nagła śmierć. Faza ta odzwierciedla jego reakcję, zaprzeczenie rzeczywistości: „O, to niemożliwe, to nieprawda…”. Mimo to pojawia się powoli etap następny.

Faza uświadamiania. W tym konkretnym momencie realność byłej więzi uczuciowej jawi się pacjentowi z całą wyrazistością: kilka chwil potem jest ona przytłumiona przez nową realność, tak ciężką do zaakceptowania. Niezbędne dla pacjenta jest wtedy szybkie wytłumaczenie mu, pomoc w zrozumieniu, nadanie porządku logicznego myślom. Te dwie realności, tak okrutne, zachodzą na siebie i towarzyszy temu ogromny wysiłek psychiczny, wyczerpujący i bezowocny.

Pacjent może się załamać, ukryć twarz w dłoniach i błagać_o cud: zdolność myślenia i działania zaniknęły. Nie jest już tym samym człowiekiem. Faza depresyjno-agresywna. Stan depresji wraz z poczuciem winy i jednoczesną agresją wobec „utraconego obiektu” łatwo może się pogłębić.

„To moja wina… powinienem był poświęcić więcej uwagi, jestem niegodny aby żyć…”. Ale jednocześnie pojawia się bunt: „i właśnie mnie, mnie który… to zrobić”. „To jego wina, mówiłem mu tyle razy…”. Po tych chwilach dramatycznych i niepewnych pojawia się powoli w umyśle pacjenta nowa więź uczuciowa z utraconym obiektem: więź uproszczona, czystsza, prawie idealizowana, kojąca jakby schematyczna. To nabierające kształtów „obrazo-wspomnienie” daje się pogodzić z myślą bardziej logiczną. Pacjent może o nim opowiadać innym: inni mogą z nim o tym rozmawiać, precyzując okoliczności, daty, godziny wydarzenia.

W tym momencie mogą pojawić się zachowania żałobne, z całym ich społecznie skodyfikowanym rytuałem. Warto powtórzyć za J. Gaucher, że ten pogrzebowy obrzęd (złożenie do grobu, wspominkowe uroczystości) pojawia się o wiele później w ewolucji żałoby psychologicznej w świadomym jej przeżywaniu, poprzez odtwarzanie zdarzeń i czasowo później – w stosunku do rzeczywistości społecznej.

Umysł powoli uspokaja się i wtedy powinna rozpocząć się praca nad reorganizacją emocjonalną. Faza poszukiwania nowego sposobu bycia. Obecnie pacjent ma szanse na ponowne zaangażowanie się w nowe dynamiczne i pozytywne dla siebie związki. Dlatego też w szpitalu geriatrycznym tak znacząca jest rola pielęgniarek, lekarzy, odwiedzających. Bodźce zewnętrzne (rozrywki kulturalne, telewizja, lektura itd. …) mogą być również okazją do korzystnych spotkań. „Rekonwalescent” próbuje teraz znaleźć swoje nowe miejsce w świecie innych. Ważne jest poszanowanie i zachowanie wspomnień, więzów przeszłości (daty, rocznice…), jak również zapewnienie pacjentowi ciepła, przyjaźni, życzliwości ze strony otoczenia. Faza zabliźniania. Wskazuje ona na ostatni etap. Blizna ciągle istnieje i czasami daje o sobie znać, dlatego też powinna być w sposób stały obserwowana i brana pod uwagę.

Leave a Reply