Endogenna i psychogenna etiologia zaburzeń

Przedstawione przeze mnie ogólne zasady leczenia w Ośrodku w Rasztowie mogą budzić też inne wątpliwości. Na ile np. to doświadczenie terapeutyczne, a zwłaszcza społeczne, jakie uzyskują pacjenci w Rasztowie, popycha ich do otwartej, na oślep prowadzonej walki z różnymi przejawami rzeczywistości, czy choćby do tzw. morderczej szczerości. Morderczej dla bliskich, a zwłaszcza dla nich samych. A może przeciwnie, nastawia ich do konformistycznego przystosowania się do rzeczywistości, którego ceną byłoby zapewne ponowne pojawienie się depresji. Myślę, że w większości wypadków udaje się uniknąć obu tych krańcowych zachowań. Przede wszystkim pacjent uzyskuje w miarę obiektywny obraz siebie: swoich pozytywów i swoich słabych stron. Prawdy i wartości, z którymi obcuje – szacunek do przeżyć i działań – i których sens odkrywa na nowo, dodatkowo pogłębiają jego poczucie tożsamości. Nabywa przekonania, że inni ludzie są ważni, i że można korzystać z ich pomocy i samemu pomagać innym. Mówiąc po prostu – pacjent nabiera odwagi do życia. Do jego własnego wyboru należy już, jak dalece chce pozostać sobie wiernym i jaką cenę chce za to zapłacić. I terapeuta nie powinien na to wpływać. Tu bowiem zaczyna się granica między odpowiedzialnością za leczenie pacjenta a odpowiedzialnością za jego życie.

Zadanie, przed którym staje współcześnie psychiatra przyjmując do leczenia pacjenta depresyjnego, jest bardzo złożone. Musi on różnicować pomiędzy endogenną a psychogenną etiologią zaburzeń musi odróżnić wpływ czynników somatycznych od wpływu czynników środowiskowych musi pamiętać, że depresja może stanowić immanen- tną komponentę okresów przełomów biologicznych że może być swoistą patologiczną reakcją dezadaptacyjną a w końcu może być także adekwatną odpowiedzią psychofizyczną człowieka, w formie żałoby – na realną utratę.

Powyższe dylematy psychiatry nie mają li tylko charakteru akade-mickieggo – mają one zasadnicze konsekwencje przy wyborze formy proponowanej pacjentowi terapii.

Leave a Reply