DOŚWIADCZENIA KLINICZNE OPISY PRZYPADKÓW

Pacjentka Elżbieta, lat 42, trafiła do leczenia w stanie silnego przygnębienia, przeżywała pragnienia samobójcze, cierpiała na dość dotkliwe objawy somatyczne, zdiagnozowane jako funkcjonalne. Terapia analityczna „twarzą w twarz” trwała 3 lata, 2 razy w tygodniu.

Pacjentka od kilku lat była rozwiedziona. Dwie jej dorosłe córki szczęśliwie układały sobie życie, skończyły studia. Była zadowolona ze swojej pracy zawodowej, w dobrych relacjach z zięciami, towarzyska. Początkowo przypuszczałam, że jest to zespół depresyjny związany z bilansem życiowym czy też z samotnością, którą zaczęła przeżywać ta kobieta, gdy córki powychodziły za mąż. Była to poniekąd prawda. Okazało się jednak, że pacjentka ta czyniła ogromne wysiłki, by być idealną matką również dla swoich zięciów. We wszystkich problemach, jakie mają młode małżeństwa, znajdowała natychmiast rozwiązania, zawsze pomocna, pragnąca nawiązać kontakt psychiczny i gotowa do niego. Powoli jednak narastało rozgoryczenie, gdyż młode rodziny zaczęły usamodzielniać się i nie tylko nie odwzajemniały proponowanej relacji rodzinnej, ale wręcz izolowały się. Jak pokazała psychoterapia, pacjentka w gruncie rzeczy oczekiwała nieświadomie odwzajemnienia, podziwu, wdzięczności. Reagowała na najmniejszą oznakę separacji poczuciem odrzucenia, niewdzięczności i wykorzystywania jej. Okazało się, że nie tylko wewnętrznie nie uznała separacji i samodzielności małżeństw, ale oczekiwała, że poprzez małżeństwa córek powiększy się jej grono bliskich. Poczuła się zdetronizowana. Także i to uczucie było źródłem nastroju depresyjnego.

Leave a Reply