CZĘŚĆ KLINICZNA – TERAPIA

Pacjent cierpiący, zgłaszając się do leczenia pragnie przede wszystkim wyleczyć się. Czuje się chory, jego życie nie układa się tak, jakby chciał, a jego ciało odmawia posłuszeństwa. Niejednokrotnie wypróbował już innych metod leczenia, np. farmakoterapii. Nie każdy też pacjent, zgłaszając się do leczenia psychoanalitycznego wie, czym ono jest w swej istocie. Niekiedy jest nieufny i pełen obaw z dwu co najmniej powodów: przeżywa uczucie nieufności do ludzi w ogóle w związku ze swoimi przykrymi doświadczeniami życiowymi, a ponadto dotychczasowe wysiłki i zabiegi lecznicze nie przyniosły spodziewanych efektów. Czasami w przypadku pacjenta, który do nas trafia, zadziałał mit psychoanalizy, chęć poddania się tajemniczemu, ekskluzywnemu i zaspokajającemu jego snobizm leczeniu. Czasami w swoim poczuciu chwyta się ostatniej deski ratunku.

Można by powiedzieć, że już przed progiem gabinetu, w formie nastawienia, zarysowuje się w jakimś stopniu relacja przeniesieniowa, pojawia się zapowiedź związku terapeutycznego. Szczególnie pacjent depresyjny poszukuje bardziej lub mniej świadomie bliskiej, brakującej mu osoby czy obiektu, na którym mógłby się oprzeć. Zazwyczaj jednak pacjent przychodzący do psychoterapii nie jest świadomy tego, co go czeka – nieuchronnej konfrontacji z relacją terapeutyczną, bazą, narzędziem i techniką terapii analitycznej.

Natomiast analityk w przypadku leczenia depresji, ze względu na ogromną gotowość człowieka pozbawionego do zdobycia obiektu lub gotowość do iluzji życzeniowej o takim charakterze, powinien od początku do końca uświadamiać sobie znaczenie i zagrożenia wynikające z relacji przeniesieniowej i kontrolować jej rolę w całym procesie terapeutycznym.

Leave a Reply