Budowanie struktury dzieciństwa – ciąg dalszy

Druga – biegunowa część osobowości – w tym wypadku omnipotencja – rozwija się jako struktura obronna dla nie pomieszczonej przez matkę tej słabej części osobowości dziecka. I tak struktura omnipotentna rozwija się jako ochrona regresywności. Podobnie struktura obronna w postaci maniakalnego sztucznego Ja może się rozwinąć jako ochrona dziecięcej depresyjności.

Dzieje się tak na przykład wówczas, gdy matka jest za słaba, aby przyjąć i pomieścić smutek czy niepokój dziecka. Widzimy nieraz ludzi, których całe życiowe funkcjonowanie przebiega pod znakiem radzenia sobie, czy sukcesu, czy też bycia idealnym

-kosztem innych części osobowości. Jeśli z jakichś powodów dojdzie do załamania się takiej struktury obronnej (może być nią na przykład fantazja wielkościowa) – „spod gruzów” ukazuje się silna depresja z okresu dziecięcego i może dojść także do załamania psychotycznego.

Chociaż już Freud mówił o rozszczepieniu jako naturalnym mechanizmie obronnym Ego, dopiero Heinz Kohut, który zajął się leczeniem pacjentów głębiej zaburzonych, nie tylko zrozumiał przyczyny powstawania sztucznego Ja, ale także zaproponował terapię, początkowo przyjętą w świecie analitycznym z posmakiem skandalu. W pierwszej fazie terapii analityk musi, według Kohuta, zastąpić pacjentowi brakujące mu w dzieciństwie lustro dla zintegrowania rozszczepionych części musi także przyjąć rolę idealnego rodzica, który pomieszcza w sobie wszystkie części osobowości pacjenta – w tym także niegdyś nie przyjęte. Było to wówczas, w latach 70., ewenementem, zważywszy, że lustro takie zaproponował pacjentom narcystycznym, którzy wcześniej uważani byli przecież za nie dających się leczyć. Zarzucano Kohutowi, że „rozwydrza” pacjentów, oferując idealny związek, którego przedtem nie mieli, zamiast interpretować ich potrzeby i deficyty. Kohut natomiast twierdził, że bez dopuszczenia do głosu dziecięcego Ja i przyznania pacjentowi prawa do wyrównania tego deficytu w analizie

-trudno o wyleczenie. Spór ten wygrał. Rozwinął skuteczną metodę leczenia głęboko zaburzonych pacjentów narcystycznych i depresyjnych. W praktyce analitycznej, gdy niemożliwe jest przyjęcie przez tego samego analityka różnych kolejnych form przeniesienia – idealnego, a po nim realistycznego – może nastąpić zmiana osoby leczącej.

Leave a Reply