Bożena i jej przypadek

Pacjentka stopniowo dostrzegała nieadekwatność swoich zachowań, zrozumiała, że nikt nie chce się jej pozbyć, ani też zostawić samej sobie. Przeżyła ważne korektywne doświadczenie: zrozumiała, że dla innych ważniejsze niż jej zachowanie są jej przeżycia i ona jako konkretna osoba. Stopniowo wyrównało się też jej zachowanie: była nadal smutna, ale nie unikała już kontaktu z innymi. Reagowała agresywnie jedynie na przejawy nieszczerości i jawnej nielojalności między członkami grupy. Na nowo więc zaczynała cenić i bronić tych wartości. Przeżyła trudny moment w związku z wyjazdem na urlop terapeutlci, z którą czuła się najbardziej związana. Sama jednak potrafiła powiązać nawrót przeżyć depresyjnych z tą sytuacją i poprzednio omawianymi wydarzeniami. Z trudem, ale godziła się z tym, że psychoterapia nie może służyć zaspokajaniu niespełnionych pragnień z dzieciństwa, a Ośrodek, grupa i wybrana terapeutka stać się nowym „odzyskanym rajem”.

Dodawaliśmy jej odwagi, że lepszy niż przedtem, ale realny świat może sama zbudować. Koleżanki z pokoju „odkryły” i zachęciły ją do pokazania jej ważnych i cennych dla grupy uzdolnień: dobrej znajomości języka francuskiego (!), a zwłaszcza uzdolnień plastycznych.

Wyjeżdżając na dwudniową przepustkę zaniepokoiła wszystkich deklarowanym zamiarem „wygarnięcia” wszystkiego dyrektorowi i „zawalczenia” o swoją pracę (w czasie leczenia otrzymała wiadomość, że w związku z jej długim zwolnieniem dyrektor zamierza skierować ją na rentę).

Tuż przed zakończeniem leczenia i wyjazdem z Ośrodka Bożena sprowokowała ostrą sprzeczkę z dwoma pacjentami i zamierzała wciągnąć w nią inne osoby. Rozumieliśmy ten incydent jako sposób radzenia sobie z rozstaniem. Niespodziewanie dla nas Bożena nie pojawiła się w Poradni na spotkaniach przeznaczonych dla pacjentów, którzy ukończyli leczenie w Rasztowie. Pojawiła się jakiś czas potem, na krótko, by nam powiedzieć, że zmieniła pracę (przeszła do innej szkoły) i że złożyła wniosek o paszport, zamierza bowiem odwiedzić we Francji swoją ciotkę. Oczywiście, dla znacznej większości pacjentów, zwłaszcza tych głęboko depresyjnych, okres 10 tygodni leczenia jest niewystarczający. Po zakończeniu leczenia w Ośrodku pacjenci i ich rodziny przez wiele miesięcy kontynuują leczenie w ambulatorium. Dla niektórych staramy się zapewnić możliwość długoterminowego ambulatoryjnego leczenia. W tym celu zostały otwarte małe długoterminowe grupy analityczne.

Leave a Reply