Archive for Luty, 2012

EWOLUCJA ŻAŁOBY PSYCHOLOGICZNEJ W CZASIE

Trudno jest określić dokładnie czas, w jakim przebiega ewolucja przedstawionych faz. Intensywność przeżywania żałoby jest bowiem różna w zależności od pacjenta. Generalnie można stwierdzić, że trwa ona z reguły od kilku miesięcy do kilku lat.

Opisane fazy od szoku do zbliżenia nie przebiegają liniowo, lecz ewoluują w formie powtarzających się cykli. Ich amplituda zmniejsza się z upływem czasu im bliżej fazy zabliźnienia, tym są one krótsze. Ewolucja ta może być wydłużona lub zaburzona na różnych poziomach przez błędy terapeutyczne czy przez inne zjawiska: na przykład wcześniejszą patologiczną fiksację depresyjną lub lękową w osobowości pacjenta. Ta – utrwalona nowym wydarzeniem – powoduje stan stałej żałoby patologicznej.

Read the rest of this entry »

SZCZEGÓLNE ASPEKTY ROLI CIAŁA

Po tym szkicowym przedstawieniu roli, jaką odgrywa ciało w okresie dojrzewania człowieka raczej normalnego, z lekkimi zaburzeniami charakteru lub lekko znerwicowanego, chciałbym omówić cztery szczególne aspekty tego problemu.

A co z ludźmi rzeczywiście zniekształconymi? Kiedy opisuję leczenie D. M. F., często pada pytanie: A co Pan robi z ludźmi, którzy są naprawdę zniekształceni, z ludźmi brzydkimi, kalekami, upośledzonymi? I przez całe lata było to dla mnie pytanie kłopotliwe. Zrozumiałem maje zakłopotanie dopiero niedawno zastanawiając się nad zdefiniowaniem dysmorfii. W rzeczywistości jest to wszystko to, czego nie mogę znieść w wyglądzie drugiego człowieka. Dysmorfię pojmuję więc jako granicę mojej tolerancji uczuciowej, społecznej i terapeutycznej. Dziś wydaje mi się, że należałoby podchodzić do obaw, jakie przeżywa młodzież w związku ze swym ciałem niechcianym, innym, zdeformowanym czy kalekim, na miarę naszych własnych możliwości psychologicznych. Rozszerzanie naszej tolerancji

Read the rest of this entry »

Seanse analityczne

Pierwszy przypadek jest tylko przybliżeniem problemu. Alexandro na początku lat 70. wyemigrował z Ameryki Południowej co parę lat dekompensował się psychotycznie wymagając z tego powodu hos-pitalizacji. Pewnego dnia zatelefonował do mnie. Mówił nieskładnie, był zrozpaczony. Prosił mnie usilnie o pomoc psychoterapeutyczną, cytując przy tym wiersz Pabla Nerudy. Chodziło w nim o przepiękną dolinę, w której spoczywał młody mężczyzna jakby we śnie. Dwa małe czerwone punkciki na jego głowie wskazywały na zagrażającą życiu ranę postrzałową. Powiedziałem przez telefon, że pewnie on sam czuje się jak ten młody mężczyzna i prosi mnie, bym pomógł mu przeżyć to groźne dla życia zranienie. Tak zaczęła się nasza znajomość.

Read the rest of this entry »

Głos prawy azachowanie obronne

Czasem nawet etyka zawodowa każe rozstrzygać na rzecz zachowania mechanizmów obronnych, gdyż dopuszczenie do głosu prawdy byłoby zbyt okrutne. Spotkałam kiedyś w jednej z francuskich klinik geriatrycznych staruszkę przeżywającą urojenia, w których byli obecni wszyscy jej bliscy. Jedna z lekarek uświadomiła mi, że mimo charakteru psychotycznego tych urojeń – byłoby nieludzkim zabiegiem znoszenie ich lekami, gdyż wtedy staruszka zaczęłaby odczuwać depresję i realną pustkę, w której rzeczywiście się znajduje.

Read the rest of this entry »